To zdanie jest całą naszą firmą. Wszystko, co budujemy, wynika z odmowy wyboru między możliwościami a kontrolą.
Modele są wystarczająco dobre. Brakuje wszystkiego wokół nich: kto może korzystać z czego, na jakich danych, po czyim zatwierdzeniu, jakim kosztem i z jakim zapisem. Bez tej warstwy AI w firmie jest zbiorem prywatnych nawyków.
Odpowiedzią nie jest spowalnianie AI. Jest nią danie mu miejsca, w którym wolno mu działać – miejsca, gdzie działanie można zaproponować, zrozumieć, zatwierdzić i prześledzić. Możliwości i kontrola to nie jest wybór albo–albo; to kontrola sprawia, że możliwości dają się wykorzystać w pracy.
Uważamy też, że najpierw powinni na tym skorzystać ludzie, którzy wykonują pracę. Jeśli platforma daje kierownictwu jedynie lepszy wgląd, a nikomu nie ułatwia dnia, nie zostanie przyjęta – a nieprzyjęta platforma niczym nie zarządza.
Wszystko, co zapisuje, wysyła lub wydaje pieniądze, może wymagać podpisu człowieka. Automatyzacja bez właściciela to nie jest funkcja, którą wydamy.
Korzystają Państwo z własnych kont u dostawców i płacą im bezpośrednio. Zarabiamy na platformie, a nie na Państwa rachunku za tokeny.
Wolimy powiedzieć, czego produkt jeszcze nie potrafi, niż sugerować certyfikaty i możliwości, których nie umiemy udokumentować.
Kontekst tego, jak przebiega praca, należy do organizacji w ujęciu zbiorczym i do każdej osoby w zakresie jej samej. Nie do nadzoru.
Tandevia jest prowadzona przez uznaną czeską firmę programistyczną z audytowanym systemem zarządzania, a nie przez debiutujące przedsięwzięcie.
Wszystko powyżej to deklaracja o tym, jak budujemy. Okres próbny jest miejscem, w którym mogą to Państwo sprawdzić.